0
0,00 zł
Your Cart
No products in the cart.
Remove All Items

Marzysz o wydaniu własnej powieści w ramach selfpublishingu? A może masz w planie stworzenie e-booka?
Dobrze trafiłeś/trafiłaś!

Profesjonalnie zredaguję Twój tekst. Wytropię powtórzenia, poprzestawiam przecinki we właściwe dla nich miejsca, zadbam o stylistykę i składnię. Pomogę Ci sprawić, by to, co piszesz, było jeszcze lepsze. A na pewno bardziej zrozumiałe dla odbiorcy oraz zgodne z zasadami języka polskiego. To sprawi, że zaufanie do Ciebie jako autora oraz Twoja wiarygodność znacząco wzrosną. Przyznaj, że warto! 🙂

Oferuję korektę i redakcję:

Jako że aktywnie uczestniczę w dopracowywaniu książek, to znam również proces wydawniczy. Jeśli potrzebujesz pomocy w tym temacie, chętnie coś podpowiem i Cię pokieruję. Wskażę, jak powinny przebiegać poszczególne etapy, posłużę wsparciem przy wyborze kolejnych podwykonawców (mogę polecić sprawdzone osoby) i razem możemy sprawić, że self-publishing nie będzie dla Ciebie aż taki straszny!

Chcesz poznać szczegóły?

Najczęściej zadawane pytania

FAQ

Redakcją nazywamy pierwsze czytanie tekstu po autorze, natomiast korekta zawsze jest robiona po redakcji. Redaktor wyłapuje błędy wszelkiego rodzaju: gramatyczne, stylistyczne, interpunkcyjne, językowe, ortograficzne (tych jest, o dziwo, najmniej), często też rzeczowe. Dba też o logikę tekstu, zachowanie konsekwencji w treści lub przekazie. Natomiast korektor wyłapuje błędy pozostałe po redakcji, które powstały np. w trakcie wprowadzania zmian albo zwyczajnie umknęły redaktorowi (jak jakieś zagubione przecinki).

Długość tekstu podajemy w znakach ze spacjami. Na tej podstawie liczymy liczbę arkuszy wydawniczych (1 arkusz wydawniczy to 40 tys. znaków ze spacjami) lub stron znormalizowanych (1 strona znormalizowana to 1800 znaków ze spacjami). Liczbę znaków ze spacjami można sprawdzić w każdym programie do pisania. Przykładowo w Wordzie: wchodzimy w zakładkę „Recenzja”, a tam po lewej mamy opcję „Statystyka wyrazów”.

Najlepiej przesyłać tekst w Wordzie. Inną dobrą opcją są Dokumenty Google. Jeśli jednak żadna z tych opcji nie jest możliwa, można przesłać tekst w OpenOffice lub LibreOffice, choć formaty zapisywania tych programów czasem psują śledzenie.



Najlepiej przesłać cały tekst, aby redaktor mógł się zorientować, jakiej jest jakości. Z tego wybierze dwie, maksymalnie trzy strony. Jeśli jednak przesłanie całości jest niemożliwe, można przesłać ok. 2–3 strony w Wordzie.

Próbka redakcyjna służy do tego, aby redaktor zaprezentował swoje umiejętności, pokazał, w jaki sposób pracuje, a autor mógł się zorientować, czy mu taki sposób pracy odpowiada i czy jest zadowolony z poprawek. Ponadto redaktor zapoznaje się w ten sposób również z jakością tekstu, na podstawie czego jest w stanie podać stawkę za arkusz wydawniczy lub stronę znormalizowaną. Określa też, czy dana tematyka mu odpowiada i będzie w stanie dobrze opracować tekst.

Dla mnie osobiście ważne jest również złapanie „porozumienia” na linii autor–redaktor, ponieważ bez dobrego kontaktu nie powstanie dobry tekst.